Grzyby, które zabijają 1,6 miliona ludzi każdego roku

Grzyby, pleśń i drożdże to patogeny, które zabijają 1,6 miliona ludzi każdego roku, a my mamy niewielką ochronę przed nimi

Był to czwarty tydzień czerwca 2020 r., a połowa drugiej fali pandemii COVID w USA przekroczyła 2,4 miliona przypadków; śmiertelność nowego koronawirusa zbliżyła się do 125 000. W swoim domowym biurze w Atlancie Tom Chiller podniósł wzrok z listów i przesunął dłońmi po twarzy i ogolonej głowie.

Wzruszając ramionami ze zmęczenia, Chiller ponownie skupił się na swojej skrzynce odbiorczej. Leżał w nim biuletyn wysłany przez jednego z jego pracowników, który kazał mu usiąść i zacisnąć zęby. Szpitale w pobliżu Los Angeles, które poradziły sobie z lawiną COVID, zgłosiły nowy problem: niektórzy z ich pacjentów rozwinęli dodatkowe infekcje grzybem o nazwie Candida auris. Państwo znalazło się w stanie wysokiej gotowości.

Chiller wiedział wszystko o C. auris, być może bardziej niż ktokolwiek w Stanach Zjednoczonych. Prawie dokładnie cztery lata temu on i CDC wysłali pilny biuletyn do szpitali, mówiąc im, aby byli czujni. Grzyb nie pojawił się jeszcze w USA, ale Chiller rozmawiał z rówieśnikami w innych krajach i słyszał, co się stało, gdy drobnoustrój zaatakował ich systemy opieki zdrowotnej. Opierał się leczeniu większością niewielu leków, które można było zastosować przeciwko niemu. Rozkwitał na zimnych twardych powierzchniach i śmiał się z chemikaliów czyszczących; niektóre szpitale, w których wylądował, musiały wyrwać sprzęt i ściany, aby go pokonać. Spowodowało to szybko rozprzestrzeniające się epidemie i zabiło do dwóch trzecich osób, które je zaraziły.

75 000 osób w USA jest hospitalizowanych z powodu grzybów każdego roku. 8,9 mln leczonych ambulatoryjnie
Wkrótce po tym ostrzeżeniu, c. auris wszedł do USA przed końcem 2016 roku, 14 osób zostało zarażonych, a cztery zmarły. Od tego czasu CDC śledzi jego ruch, klasyfikując go jako jedną z niewielu niebezpiecznych chorób, które lekarze i wydziały zdrowia musiały zgłosić agencji. Do końca 2020 r. w Stanach Zjednoczonych zgłoszono ponad 1500 przypadków w 23 stanach. A potem pojawił się COVID, zabijając ludzi, tłumiąc szpitale i ponownie koncentrując wszystkie wysiłki w zakresie zdrowia publicznego na nowym wirusie i innych nieuczciwych organizmach.

Ale Od początku pandemii Chiller czuł się nieswojo z powodu możliwego skrzyżowania z infekcjami grzybiczymi. Wczesne doniesienia o przypadkach COVID, opublikowane przez chińskich naukowców w międzynarodowych czasopismach, opisywały pacjentów jako katastrofalnie chorych i wysyłanych na intensywną opiekę: farmaceutycznie sparaliżowanych, podłączonych do respiratorów, ze szlakami dożylnymi obciążonymi lekami hamującymi infekcje i stany zapalne. Te szalone interwencje mogą uratować ich przed wirusem, ale leki osłabiające układ odpornościowy wyłączą ich wrodzoną obronę, a antybiotyki o szerokim spektrum działania zabiją pożyteczne bakterie, które powstrzymują inwazyjne zarazki. Pacjenci będą wyjątkowo podatni na wszelkie inne patogeny, które mogą czaić się w pobliżu.

Chiller i jego koledzy zaczęli cicho rozmawiać z kolegami z USA i Europy, prosząc ich o jakiekolwiek znaki ostrzegawcze, że COVID pozwala śmiertelnym grzybom zdobyć przyczółek. Rachunki za infekcje pochodziły z Indii, Włoch, Kolumbii, Niemiec, Austrii, Belgii, Irlandii, Holandii i Francji. Teraz te same śmiertelne grzyby pojawiły się również u amerykańskich pacjentów – pierwsze oznaki drugiej epidemii nałożone na pandemię wirusową. I to nie był tylko c. auris. Inny śmiertelny grzyb o nazwie Aspergillus również zaczął siać spustoszenie.

„Będzie szeroko rozpowszechniony” – mówi Chiller. „Nie sądzimy, że możemy to powstrzymać””
Prawdopodobnie myślimy o grzybach, jeśli w ogóle o nich myślimy, jako o drobnych kłopotach: pleśń na serze, pleśń na butach zepchniętych na dno szafki, grzyby wyrastające w ogrodzie po ulewnych deszczach. Zauważamy je, a następnie drapiemy je lub odkurzamy, nigdy nie zdając sobie sprawy, że popełniamy delikatne pasma sieci, która tka planetę. Grzyby tworzą swoje biologiczne Królestwo około sześciu milionów różnych gatunków, od wspólnych towarzyszy, takich jak drożdże do pieczenia, po Dzikie egzotyki. Różnią się od innych królestw w złożony sposób. W przeciwieństwie do zwierząt, mają ściany komórkowe, a nie błony; w przeciwieństwie do roślin, nie mogą wytwarzać własnego pożywienia; w przeciwieństwie do bakterii przechowują swoje DNA w jądrze i pakują komórki organellami-cechami, które sprawiają, że są dziwnie podobne do nas na poziomie komórkowym. Grzyby rozbijają skały.

To wzajemne współistnienie staje się teraz niezrównoważone. Grzyby pojawiają się poza strefami klimatycznymi, w których żyły od dłuższego czasu, dostosowując się do niegdyś wrogich środowisk, ucząc się nowych zachowań, które pozwalają im przeskakiwać między gatunkami w nowy sposób. Wykonując te manewry, stają się bardziej skutecznymi patogenami, zagrażając zdrowiu ludzkiemu w sposób i liczby, których wcześniej nie byli w stanie osiągnąć.

Obserwacja, która ujawnia poważne infekcje grzybicze, jest niejednolita, więc każda liczba prawdopodobnie będzie niewystarczająca. Jednak powszechne szacunki sugerują, że na całym świecie prawdopodobnie 300 milionów ludzi jest zarażonych chorobami grzybiczymi i 1,6 miliona zgonów każdego roku-więcej niż malaria, tyle samo co gruźlica. Tylko w USA. CDC szacuje, że w Stanach Zjednoczonych ponad 75 000 osób jest hospitalizowanych każdego roku z powodu infekcji grzybiczej, a kolejne 8,9 miliona osób szuka wizyty ambulatoryjnej o wartości około 7,2 miliarda dolarów rocznie.

Dla lekarzy i epidemiologów jest to zaskakujące i zagadkowe. Długoletnia Doktryna medyczna twierdzi, że jesteśmy chronieni przed grzybami nie tylko przez warstwową obronę immunologiczną, ale także dlatego, że jesteśmy ssakami o wyższych temperaturach rdzenia niż wolą grzyby. Zimniejsze zewnętrzne powierzchnie naszego ciała są narażone na drobne ataki (na przykład stopa sportowca, infekcje grzybicze, grzybica), ale u osób ze zdrowym układem odpornościowym infekcje inwazyjne były rzadkie.

Być może pozostawiło nas zbyt pewnych siebie. „Mamy ogromny martwy punkt” – mówi Arturo Casadevall, lekarz i mikrobiolog molekularny w Johns Hopkins Bloomberg School of public health. „Idź ulicą i zapytaj ludzi, czego się boją, a powiedzą ci, że boją się bakterii, boją się wirusów, ale nie boją się umrzeć z powodu grzybów”.

Jak na ironię, to nasze sukcesy uczyniły nas bezbronnymi. Grzyby wykorzystują uszkodzony układ odpornościowy, ale do połowy XX wieku ludzie z upośledzoną odpornością nie żyli długo. Od tego czasu medycyna stała się bardzo dobra w utrzymywaniu tych ludzi przy życiu, nawet jeśli ich układ odpornościowy jest zagrożony przez chorobę, leczenie raka lub wiek. Opracował także szereg terapii, które celowo tłumią odporność, aby utrzymać zdrowych biorców przeszczepów i leczyć zaburzenia autoimmunologiczne, takie jak toczeń i reumatoidalne zapalenie stawów. Obecnie żyje duża liczba ludzi, którzy są szczególnie podatni na grzyby. (Była to infekcja grzybicza, Pneumocystis carinii, która ostrzegła lekarzy o pierwszych znanych przypadkach HIV 40 lat temu w czerwcu tego roku.)

Nie cała nasza podatność jest winna za to, że medycyna tak skutecznie uratowała życie. Inne ludzkie działania otworzyły więcej drzwi między światem grzybów a naszym. Oczyściliśmy ziemię pod uprawy i osady i zakłóciliśmy stabilną równowagę między grzybami a ich gospodarzami. Przewozimy towary i zwierzęta na całym świecie, a grzyby podróżują autostopem. Impregnujemy uprawy fungicydami i zwiększamy odporność organizmów znajdujących się w pobliżu. Podejmujemy działania, które ogrzewają klimat, a grzyby dostosowują się, wypełniając lukę między preferowaną temperaturą a naszą, która tak długo nas chroniła.

Ale grzyby nie spustoszyły naszego terytorium z zagranicy.
Zawsze byli z nami, przeplatali się w naszym życiu, w naszym środowisku, a nawet w naszych ciałach-każdego dnia każda osoba na planecie oddycha co najmniej 1000 zarodników grzybów. Nie można odizolować się od królestwa grzybów. Ale naukowcy pilnie próbują zrozumieć niezliczone sposoby, w jakie demontujemy naszą obronę przed zarazkami, aby znaleźć lepsze podejścia do ich naprawy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *