Singapur zatwierdził sprzedaż mięsa hodowanego w laboratorium. Problem lub rozwiązanie?

Niedawne ogłoszenie, że sprzedaż mięsa hodowanych w laboratorium w Singapurze została zatwierdzona, jest opisane jako zwycięstwo dla innowacji naukowych, dobrostanu zwierząt, zdrowia ludzkiego i środowiska. Jest to naprawdę imponujący wyczyn, produkujący jadalne mięso z komórek, które nie szkodzi pojedynczemu zwierzęciu w jego opracowaniu. Ale czy mogą być z tym problemy? Czy entuzjazm może być trochę przedwczesny?

Jest to świetna technologia, ale czasami wystarczy prostsze rozwiązanie.

Niektórzy ludzie nie są przekonani, że mięso hodowane w laboratorium jest cudownym rozwiązaniem, które wielu chciałoby, aby było. W artykule 2019 dla Slate, chemii żywności i biolog molekularnej Christy Spackman kwestionuje całą ideę „poprawy” żywności na poziomie molekularnym. Oczywiście, wiele dobrych rzeczy powstały z tego typu badań, takich jak odkrycie waniliny i przydatność suplementów witaminowych w celu zmniejszenia chorób, ale niekoniecznie jest korzystne, aby zobaczyć żywność jako coś, co może być zdekonstruowane, zmodyfikowane, i ponownie zmontowane w nowej i ulepszonej wersji.

Te ulepszone lub „funkcjonalne” żywności, podczas gdy mogą one mieć dłuższy okres przydatności do spożycia i poprawy zdrowych właściwości i bardziej intensywny smak, są droższe. Oznacza to, że są one dostępne tylko dla tych, którzy mogą sobie pozwolić na ich zakup. Spackman pisze: „Obecność tych produktów spożywczych na rynku, z ich starannie zaprojektowane ekstrakcji i koncentracji składników, które są rozumiane jako mające znaczący wpływ na zdrowie, wzmacnia ideę, że dostęp do zdrowego odżywiania wymaga przechodzenia przez wiedzę technologiczną i naukową znaleźć w laboratorium żywności przemysłowej.”

I podczas gdy rolnictwo komórkowe (znane również jako mięso hodowane w laboratorium) nie zawiera takich samych oświadczeń zdrowotnych jak te funkcjonalne produkty spożywcze, Spackman pisze, że działa na tym samym założeniu, że „badania przemysłowe i zespół produkcyjny” idą w parze z dostępem do „czystego, ekologicznego mięsa”. W końcu jest to kosztowne, a zatem niedostępne dla mniej uprzywilejowanych członków społeczeństwa. Mówi: „Znaleźliśmy te same łańcuchy dostaw i te same materiały bazowe, które zależą od wydobycia petrochemicznego. I po raz kolejny widzimy podział między tym, kto może produkować te pokarmy, a nawet mieć do nich dostęp.”

Autor Jenny Kleeman ma podobny pogląd, pisząc, że rozwój rolnictwa komórkowego pogłębia naszą zależność od „odległych korporacji z wysoce wyspecjalizowaną technologią, aby zaspokoić nasze podstawowe potrzeby”, niekoniecznie coś, do czego powinniśmy zachęcać (szczególnie gdy niedobór covid-19 sklepów spożywczych podkreślił tylko, jak bardzo jesteśmy już zależni od odległych łańcuchów dostaw).

W artykule dla The Guardian, Kleeman rodzi pytania o decyzję Eat Just o uzyskanie zatwierdzenia w Singapurze, a nie w Stanach Zjednoczonych, w oparciu o jego szef Josh Tetrick twierdzenie, że Food and Drug Administration jest za. To generuje znaki ostrzegawcze dla Kleemana, który pisze: „Zamiast czekać, aż będzie gotowy, firma znalazła kraj o bardziej responsywnych standardach, aby dać mu zielone światło do wystawiania swojego produktu na sprzedaż. Jest to problematyczne dla całego przemysłu mięsnego uprawianego: konsumenci bardziej niż kiedykolwiek dbają o pochodzenie żywności, a każdy producent nowej żywności musi poważnie potraktować przepisy prawne.”

Pęd do uwolnienia kanapki z kurczaka przed płodowej serwaty wołowej (FBS) surowiec jest stopniowo wycofywany na rzecz alternatywy na bazie roślin jest również wątpliwe w oczach Kleemana. „Trudno sobie wyobrazić mniej wegańską substancję niż FBS. Zostało to w dużej mierze wyeliminowane przed spożyciem kanapek z kurczaka, a Eat Just powiedział, że teraz ma pożywkę na bazie roślin do wykorzystania na kolejnych liniach produkcyjnych.”

Dla mnie, jako kogoś, kto pisał o rolnictwie przemysłowym od lat i jest zdecydowanym zwolennikiem lokalnych i sezonowych systemów żywnościowych na mniejszą skalę, hodowla komórek czuje się jak przeciwieństwo wszystkiego, za czym stoję. Chociaż zdaję sobie sprawę, że technologia jest imponująca i z pewnością starają się jeść mięso hodowane w laboratorium, myślę, że ludzie są często w zbyt dużym pośpiechu, aby przyjąć wyrafinowane rozwiązania technologiczne problemów, które mogłyby być rozwiązane znacznie prostsze.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *